wtorek, 11 grudnia 2012

Weekend + poniedziałek

Siema

Weekend i poniedziałek był jakiś smutny gdyż byłem na pogrzebie. Pisząc ostatnią notkę kompletnie o tym zapominałem gdyż umarł ktoś z dalekiej rodziny. Sobota była taka jakaś dziwna każdy to przeżywał, a ja tego kogoś widziałem może 2razy więc dla mnie było to obojętne ale widząc przygnębionych rodziców sam jakoś się źle czułem i nie miałem nastroju pisać notek. Niedziela upłynęła w drodze 5h jazdy. Poniedziałek pogrzeb i tak słuchałem księdza i on tam mówił jak to wiara potrzeba jest żeby potem było lepiej, a ja sobie zadawałem pytanie co mnie obchodzi potem jak umrę ? praktycznie dla mnie jest to bez różnicy gdzie będę, a wgl się nad tym nie zastanawiam. Cały poniedziałek upłyną smutnie. Wracając mało nie przejechaliśmy psa wyrwał się właścicielowi i pod koła mało co się nie władował. Wtorek (dziś) był już takim normalnym dniem dużo nauki było ale sobie poradziłem jeszcze sobie zaraz coś powtórzę i będzie spoko do jutra mają wystawić zagrożenia, ale na 97% z niczego nie będę miał te 3% to niemiecki niby 3lata się uczę, a praktycznie nic nie umiem. Dla mnie to język bez przyszłości bo ani tam nie mam zamiaru emigrować ani nic wiem że w praca będzie lepiej płatna za 2języki obce ale ja niemieckiego nie potrafię się nauczyć po prostu go nie ogarniam i w następnym roku mam zamiar uczyć się włoskiego :). Koniec na dziś

Proszę o pomysły tematów oraz oprawy graficznej :) w komentarzach :) rozumiem ze mało to ludzi czyta ale jak  ktoś czysta to niech coś napiszę bardzo  proszę :)

Narazie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz